• Książki,  Kultura

    Moje bookstreets

    Czasami bardziej mnie zastanawia to, czego nie mam na biurku i na półkach niż to, co mam. Różnymi dróżkami zbiegają się skojarzenia i rozkojarzenia, które stawiają mnie zdumionego przed pustym miejscem na jakąś książkę. Bywa, że czasami patrzę na zastawiony ciasno kawałek biblioteczki i myślę, po jaką cholerę kupowałem tę czy tamtą książkę? A już najgorzej zobaczyć coś kradzionego, czego się nie przeczytało. To jak wstyd zdradliwego kochanka, którego cały romans kończy się na patrzeniu w siebie przy popołudniowej herbacie. ​ To właściwie pseudorecenzja z życia czytelniczego. Nie jestem już chyba książkofilem. Kiedy byłem mały, zachwycałem się ogromnymi bibliotekami mądrych ludzi, albo przynajmniej tych, którzy dzięki tym bibliotekom na mądrych…