• Ludzie,  Społeczeństwo

    Bez kropki, Alfie

    Rozumiem i nie rozumiem. Rozumiem medyczne wskazania i decyzje odstąpienia od dalszej terapii, jeśli zgodnie z wiedzą medyczną jest ona niecelowa i może oznaczać uporczywe podtrzymywanie życia. Wbrew emocjom – lekarze nie są bogami. Rozumiem dobre intencje prawa. Nie rozumiem pomysłu, żeby ta czy inna instytucja miała cokolwiek do powiedzenia w sytuacji, kiedy ktoś inny może próbować podjąć się leczenia Alfiego. Jeśli pacjent nie jest poddawany męczarniom uporczywej terapii, co byłoby powodem wkroczenia instytucji państwa – to państwo nie powinno decydować o losie pacjenta, lecz wspomagać decyzje jego lub bliskich.  Rozumiem emocje i poczucie absurdu sądowego w tej sytuacji. Ale nie rozumiem nienawiści wobec lekarzy i sędziego, która dla niektórych jest…

  • Społeczeństwo

    Do znajomych, którzy zostają w domach

    To post scriptum do jednego z moich tekstów wywołało sporo dobrych reakcji, głównie jednak ze strony tych, którzy pewnie podobne słowa chcieli kierować do swoich znajomych krzywiących się na #czarnypiątek. Być może w tym czasie refleksji, jakim dla wielu jest rozpoczynające się wspomnienie dramatu Golgoty, ktoś jeszcze skorzysta i potraktuje ten tekst jako pretekst do rachunku sumienia i głębszego wmyślenia się w ludzkie dramaty, nie tylko ten, który w tych dniach będą rozpamiętywać. Nierzadko zresztą umywając dłonie. To, że święconą wodą – niczego nie zmienia. * * * Tym razem do Was, moi drodzy, którzy być może ze szczerym zasmuceniem lub złością nawet będziecie patrzeć na ludzi idących w Czarnym…