• Książka,  Kultura,  Ludzie,  Miejsca

    Nauczyciele (3). „List do polonistki”

    Moja Droga Pani Profesor, otóż prawdopodobnie nieco zdziczałem przez te nasze lekcje. Może gdyby Pani miała cięższą rękę, wyszedłbym na ludzi. Tymczasem miała Pani rękę lekką i do uczenia, i do aktów papierowej, polonistycznej przemocy. Nie pamiętam już dlaczego usiadłem w pierwszej ławce przy biurku w sali od polskiego, pewnie przyszedłem ostatni. Pamiętam jednak, że starała się Pani wbić mi miłość do języka ojczystego dziennikiem lekcyjnym, zwłaszcza po moich niebywale inteligentnych wypowiedziach. Daleko nie było, wystarczyło dydaktyczne ramię – uzbrojone w coraz bardziej rozleciany dziennik – wyprostować w stronę lekko niesfornego, za to wyrośniętego licealisty. No, Pani pewnie powie teraz: “Zmuda, nie wymyślaj!”, a i tak jestem pewien, że zawsze…

  • Artykuły,  Kultura,  Ludzie,  Miejsca

    Nauczyciele (2). „Myszorka”

    Moja pierwsza wychowawczyni, Jolanta Myszor, ale dla nas albo “pani” („…bo będziesz u pani!”), albo po prostu “Myszorka”. Starotyszanka, co zawsze we mnie wzbudzało jakieś naturalne poczucie swojskości. Niewiele wspomnień pozostało mi z tych pierwszych trzech lat nauki w szkole podstawowej, ale pamiętam jej uśmiech …i zapach perfum na lekko pierzastym swetrze koloru dojrzewających węgierek. Pewnie powinienem pamiętać naukę czytania albo liczenia, ale to już chyba umiałem w przedszkolu. Pani Myszor była chyba bardziej opiekunką niż nauczycielką – nie pamiętam na przykład, żeby stawiała stopnie, a z pewnością je przecież stawiała. Pod tym względem uzupełniała się ze swoją – jak sadziliśmy – najlepszą przyjaciółką, Popielową. Popielowa bywała bardziej nauczycielką –…