• Artykuły,  Ludzie,  Społeczeństwo

    Dlaczego nie jestem fanem parad równości? I czy na pewno?

    Dlaczego nie jestem fanem ruchów LGBT? Dlaczego nie lubię manifestacji? Dlaczego irytuje mnie zamieszanie wokół tych spraw? Dlaczego uważam, że pójście na grilla jest lepszym pomysłem na sobotę niż manifestowanie na ulicach? Dlaczego stawiam te pytania w ogóle? Bo być może ktoś z moich znajomych, którzy są przeciwni prawom osób LGBT, z satysfakcjonującą ciekawością i zdziwieniem właśnie to czyta i zastanawia się, co się stało, że zmieniłem poglądy. Dlaczego więc nie jestem fanem ruchów LGBT? Bo uważam za żenującą, wstydliwą i moralnie upokarzającą sytuację, w której w ogóle trzeba tworzyć ruchy walczące o najbardziej podstawowe prawa człowieka: prawo do otwartych, godnych i uznawanych społecznie relacji i tożsamości, które nikogo nie…

  • Artykuły,  Media,  Społeczeństwo

    Zmieścimy się w pokoju?

    W niedzielę wybory do europarlamentu. Kiedy usłyszałem, jak ludzie spychający ten piękny kraj na margines wciskają nagle kit o tym, jakimi to są entuzjastami wspólnoty europejskiej – zrobiłem mały komentarz filmowy, który można zobaczyć tutaj 😉 Dziś, trochę z innej strony, wziąłem oddech i takie krótkie nagranie machnąłem, a pod spodem parę słów. Nigdy nie mówiłem nikomu na jaką partię powinien głosować. Chciałbym po prostu, żebyśmy wybrali jedno: zmieścić się ze sobą w pokoju. Prawda, że ostatnich latach fascynaci obecnej władzy chcieli mnie i innych wyrzucać z Polski (dosłownie), obrażali moich znajomych i mnie na każdym możliwym polu, nawracali na jedynie słuszną drogę i przekonywali, że inne znaczy gorsze. Pokazywali,…

  • Artykuły,  Społeczeństwo

    Po co jesteście?

    Po filmie “Tylko nie mów nikomu” pojawiły się – choć nie posypały – głosy również z wewnątrz Kościoła, które mocno podkreślają potrzebę zmian w tej instytucji. I szczerze mówiąc, po tych głosach czuję jeszcze większą niechęć, zażenowanie i złość. To, co otwarły w debacie publicznej takie filmy jak “Kler” czy “Tylko nie mów nikomu”, ma wiele aspektów. Od tego, że cierpienie ofiar ludzi Kościoła jest na pierwszym miejscu; że zwłaszcza poza Kościołem byli i są ludzie starający się im pomóc i jednocześnie, że ta pomoc jest niewystarczająca; że duchowni te cierpienia i ich sprawców ukrywali, a świeccy na to w ogromnej większości pozwalali. Z tego wszystkiego najważniejsza jest sprawa ofiar.…

  • Komentarze,  Media,  Społeczeństwo

    Taśmy Kaczyńskiego, czyli Rodzina Na Swoim [komentarz]

    “Gazeta Wyborcza”opublikowała dziś nagrania rozmów prezesa PiS o inwestycjach, których sposób realizacji – zdaniem samego Jarosława Kaczyńskiego – jest politycznie “nie do obrony”. Od wczoraj redakcja Gazety podgrzewała atmosferę, co zresztą zrozumiałe, ale co z tego na dziś wyszło? 1. Dla przeciwników PiS to #SrebrnaGate, a dla zwolenników to po prostu sprawny J. Kaczyński w osobliwej wersji programu #RodzinaNaSwoim. Nooo, bo przecież to dosłownie i w przenośni rodzinna sprawa. A potem każdy i tak będzie obstawiać tylko przy własnym zdaniu, przez co znowu spłyci się sprawę tak, że nie będzie widać mułu, w którym siedzimy. 2. Partie oczywiście dalej nie widzą końca własnego nosa i obrzucają się tradycyjnie niczym opakowanym w brzydkie…

  • Artykuły,  Społeczeństwo

    Cześć, ludzie środka

    Czy Wy też czujecie coraz mniej powietrza, jakby wokół napierały ściany jedynie słusznych poglądów z lewa i prawa? Co robicie, kiedy – chcąc zachować rozsądek i kontakt z rzeczywistością – nie poddajecie się nadmiernym uproszczeniom, nie jesteście w całości za lub przeciw, więc jesteście przez strony sporu traktowani jak wrogowie? Czy nie czujecie się niemal upośledzeni społecznie, kiedy wciąż utrzymujecie umiejętność dostrzegania i doceniania subtelności w rzeczach, sprawach i sporach? Jak wytrzymujecie w otoczeniu, które za wszelką cenę chce mieć rację, kiedy Wam chodzi o wzajemne zrozumienie, które zawsze jakoś jest sytuacją win-win? Ile razy wpinali Wam plakietki partyjne, religijne, antyreligijne i inne? Skąd bierzecie cierpliwość, kiedy poprawność polityczna z…

  • Kultura,  Ludzie,  Media,  Muzyka,  Recenzje,  Społeczeństwo

    Mam powód

    Otóż i ja dorzucę swoje trzy grosze do tego, czym jest Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy. Nie mam osobistego powodu, żeby o niej pisać, bo nigdy nie musiałem korzystać z pomocy sprzętu zakupionego przez WOŚP. I mam osobisty powód – ale o tym na końcu. Scena orkiestry Daj człowiekowi gumkę i kijek, to zrobi sobie najprostszą niby-gitarę i będzie brzdękał. Nawet bez tego wystuka czymkolwiek rytm. Jeśli tylko lubi cokolwiek tworzyć. I zwłaszcza, jeśli ktoś go zachęci. Z tym, że muzycy zazwyczaj są dość niezależni i krnąbni – sami wybierają z kim grać, w jakiej tonacji i po ile się składają na to, żeby zafundować innym echo muzyki, kiedy będzie potrzebna…

  • Artykuły,  Ludzie,  Media,  Polecane,  Recenzje,  Slider,  Społeczeństwo

    Tęskniłem za Lettermanem

    Tęskniłem za Lettermanem. I właśnie wrócił na Netflixie z nowym show My Next Guest Needs No Introduction. Dla mnie osobiście mistrz genialnych rozmów, wywiadów i spotkań ubranych w formułę talk show. Właściwie oprócz niego jestem w stanie z niemal taką samą satysfakcją oglądać Larry’ego Kinga, zwłaszcza jego Larry King Now. A gdyby swój program postanowił na emeryturze wznowić Michael Parkinson – siedziałbym przed BBC lub zapewne raczej jakąś platformą online z kartką na moich plecach: “przeszkodź mi, a zatłukę”. Ale jednak co Letterman, to Letterman. W obu wersjach: gołej i z brodą. Świetnie wyprodukowane i bardzo prosto realizowane, niemal godzinne show z publicznością, rozmowa na żywo przerywana materiałami filmowymi – czego chcieć więcej?…

  • Artykuły,  Media,  Społeczeństwo

    Danse macabre

    Od rana To była wyjątkowo wczesna sobota. Mieliśmy zaplanowaną roboczą kawę działu kulturalnego naszej redakcji. A że moje mieszkanie na krakowskich Dębnikach było praktycznie otwarte jakieś osiemnaście godzin na dobę, Pani Od Kultury ze swoimi autorami miała pojawić się o dziesiątej, by wypełnić je rozmowami i planami artykułów. Wstałem wcześnie i ogarniałem codzienny bałagan słuchając Trójki. Pamiętam zmianę rytmu audycji Beaty Michniewicz i wyczuwalne wyczekiwanie jej gości – polityków przy śniadaniu – na jakąś niedopowiedzianą informację. Włączyłem telewizję, ktoś przekazał pierwszego newsa o problemach przy podchodzeniu do lądowania prezydenckiego samolotu w Smoleńsku. Każdy, kto choć trochę miał wspólnego z mediami czuł, że kolejne komunikaty były właściwie czekaniem na potwierdzenie przez…

  • Artykuły,  Komentarze,  Społeczeństwo

    Do znajomych, którzy zostają w domach

    To post scriptum do jednego z moich tekstów wywołało sporo dobrych reakcji, głównie jednak ze strony tych, którzy pewnie podobne słowa chcieli kierować do swoich znajomych krzywiących się na #czarnypiątek. Być może w tym czasie refleksji, jakim dla wielu jest rozpoczynające się wspomnienie dramatu Golgoty, ktoś jeszcze skorzysta z okazji i potraktuje ten tekst jako pretekst do rachunku sumienia i głębszego wmyślenia się w ludzkie dramaty, nie tylko ten religijny, który w tych dniach będą rozpamiętywać. Ile ludzi zapycha szczelnie myśli opisami z Ewangelii, byle nie myśleć o tym, z jakimi dramatami muszą się zmierzać jego bliżsi i dalsi bliźni?Wskazują jednocześnie na jerozolimski krzyż, umywając dłonie od tego, co wydarza się obok.  *…

  • Artykuły,  Społeczeństwo

    Dość pierdolenia

    Przepraszam z góry. W tekście znajdują się wyrazy uznane za konieczne. Dość. Pierdolą mi od lat o ochronie życia od poczęcia. Gdyby tak było, dbaliby przede wszystkim o systemową ciągłość dobrostanu od poczęcia do śmierci. Ale to wymagałoby zbyt wiele intelektualnego wysiłku. I kasy, którą można wydać na świętobliwe fundacje i kościoły. Sensowna ochrona życia od poczęcia to nie tak ot, sprzeciw wobec aborcji, ale rzetelna edukacja seksualna, realna pomoc państwa i wszystkich zainteresowanych podmiotów dla matek i ojców, to spójne podejście do okresu prenatalnego. Dla rzekomych obrońców życia poczętego to nie jest jednak kwestia realnej ochrony, ale żądza władzy nad sumieniami. Władzy tępych wychowanków niedouczonych katechetów, którzy dla rzekomego “dobra” pójdą…