• Artykuły,  Ludzie,  Miejsca,  Społeczeństwo

    Parasolnicy

    Tam, za dworcem Kilka lat temu, nie tak dawno, w samym centrum Krakowa istniało kilka „trójkątów bermudzkich”. Niektóre z nich cieszą się złą sławą do dziś, choćby te parę kamienic nieopodal kolejowych bocznic przy Nowym Kleparzu. Inne poddały się deweloperom i uległy spychaczom. Był też taki rejon, tuż za dworcem kolejowym, nie najlepiej skomunikowany z miastem i nie dość klimatyczny, by stać się tak atrakcyjny jak Kazimierz czy stare Podgórze. I choć tuż obok żył Kraków Główny, Akademia Ekonomiczna i Lubicz, to niewiele osób kojarzyło te niewielkie uliczki i podworce. No, może tylko tanie ksero naprzeciw tunelu pod peronami, do którego podążali studenci wolący nie zapuszczać się dalej niż potrzeba.Takie…

  • Artykuły,  Media,  Muzyka,  Społeczeństwo

    Do usłyszenia, Trójko

    Małe, czerwone światełko monofonicznego radioodbiornika Lena w ciemnym, wieczornym pokoju. Soboty, potem piątki. Zanim odzywał się ten głos, gdzieś z kosmosu staczały się klawisze pianina. Sporo później – i pamiętam ten moment – zaskoczony dowiedziałem się, że to wycięty początek “I don’t like Mondays” Boomtown Rats. Do końca świata również instrumentalna wersja “The look of love” ABC kompletnie nie będzie dla mnie czyimś utworem, tylko sygnałem Listy Przebojów Programu Trzeciego.  Nie wiem, co dziś z tym zrobić. Bo lista to Marek Niedźwiecki w Programie Trzecim. Wyjąć jedną część i nie za bardzo wiem, czego słucham. Póki wiedziałem, że z Myśliwieckiej słyszę przynajmniej Niedźwiedzia i Manna, miałem do czynienia do Programem…

  • Artykuły,  Społeczeństwo

    To jest prawdziwa historia

    Był rok 1914, chwila przed świętami Bożego Narodzenia. Chyba mieli dość strzelania do siebie, do nich, siedzenia w błotach tej idiotycznej wojny. I pewnie tęsknili do przyjaznych wieczerzy, choinek i wizyt u sąsiadów. Zwłaszcza, że te święta – choćby dla ich klimatu – obchodzić może każdy, kto tylko czuje taką potrzebę. Tymczasem tu zamiast dzwonków kolęd było słychać szczęk karabinów. Ktoś odłożył na chwilę lufę. Po obu stronach szeregowi zaczęli stroić okopy czym się dało. Ktoś zaczął nucić i po chwili zza zwałów ziemi, zamiast strzałów, ci z drugiej strony usłyszeli kolędy. Na moment zrobiło się cicho i to oni przejęli melodię. Ktoś krzyknął nad okopami życzenia, ktoś odkrzyknął. Przez…

  • Komentarze,  Kultura,  Społeczeństwo

    #LubięFormyŻeńskie

    Lubię formy żeńskie. Nie przepadam może za słowem „feminatywy”, bo rzadko sięgam po pojęcia techniczne, ale za to przepadam za językiem polskim. Rada Języka Polskiego właśnie opublikowała swoje stanowisko na temat używania żeńskich form nazw zawodów i stanowisk. Lepiej późno niż wcale, choć z drugiej strony osobiście jestem trochę zniesmaczony faktem, że w ogóle takie stanowisko trzeba wydawać. Jak już napisałem, lubię pasjami. Lubię jego różnorodność i bogactwo form, dzięki którym opisuje i tworzy rzeczywistość. Lubię jego elastyczność i wcale nie powszechną w świecie języków zdolność przenikania w różne zakamarki rzeczywistości. Dlaczego zatem mam uparcie odrzucać rodzaj żeński np. w nazwach zawodów? Dlaczego – na siłę! – mam przycinać coś…

  • Artykuły,  Ludzie,  Społeczeństwo

    Dlaczego nie jestem fanem parad równości? I czy na pewno?

    Dlaczego nie jestem fanem ruchów LGBT? Dlaczego nie lubię manifestacji? Dlaczego irytuje mnie zamieszanie wokół tych spraw? Dlaczego uważam, że pójście na grilla jest lepszym pomysłem na sobotę niż manifestowanie na ulicach? Dlaczego stawiam te pytania w ogóle? Bo być może ktoś z moich znajomych, którzy są przeciwni prawom osób LGBT, z satysfakcjonującą ciekawością i zdziwieniem właśnie to czyta i zastanawia się, co się stało, że zmieniłem poglądy. Dlaczego więc nie jestem fanem ruchów LGBT? Bo uważam za żenującą, wstydliwą i moralnie upokarzającą sytuację, w której w ogóle trzeba tworzyć ruchy walczące o najbardziej podstawowe prawa człowieka: prawo do otwartych, godnych i uznawanych społecznie relacji i tożsamości, które nikogo nie…

  • Artykuły,  Media,  Społeczeństwo

    Zmieścimy się w pokoju?

    W niedzielę wybory do europarlamentu. Kiedy usłyszałem, jak ludzie spychający ten piękny kraj na margines wciskają nagle kit o tym, jakimi to są entuzjastami wspólnoty europejskiej – zrobiłem mały komentarz filmowy, który można zobaczyć tutaj 😉 Dziś, trochę z innej strony, wziąłem oddech i takie krótkie nagranie machnąłem, a pod spodem parę słów. Nigdy nie mówiłem nikomu na jaką partię powinien głosować. Chciałbym po prostu, żebyśmy wybrali jedno: zmieścić się ze sobą w pokoju. Prawda, że ostatnich latach fascynaci obecnej władzy chcieli mnie i innych wyrzucać z Polski (dosłownie), obrażali moich znajomych i mnie na każdym możliwym polu, nawracali na jedynie słuszną drogę i przekonywali, że inne znaczy gorsze. Pokazywali,…

  • Artykuły,  Społeczeństwo

    Po co jesteście?

    Po filmie “Tylko nie mów nikomu” pojawiły się – choć nie posypały – głosy również z wewnątrz Kościoła, które mocno podkreślają potrzebę zmian w tej instytucji. I szczerze mówiąc, po tych głosach czuję jeszcze większą niechęć, zażenowanie i złość. To, co otwarły w debacie publicznej takie filmy jak “Kler” czy “Tylko nie mów nikomu”, ma wiele aspektów. Od tego, że cierpienie ofiar ludzi Kościoła jest na pierwszym miejscu; że zwłaszcza poza Kościołem byli i są ludzie starający się im pomóc i jednocześnie, że ta pomoc jest niewystarczająca; że duchowni te cierpienia i ich sprawców ukrywali, a świeccy na to w ogromnej większości pozwalali. Z tego wszystkiego najważniejsza jest sprawa ofiar.…

  • Komentarze,  Media,  Społeczeństwo

    Taśmy Kaczyńskiego, czyli Rodzina Na Swoim [komentarz]

    „Gazeta Wyborcza”opublikowała dziś nagrania rozmów prezesa PiS o inwestycjach, których sposób realizacji – zdaniem samego Jarosława Kaczyńskiego – jest politycznie „nie do obrony”. Od wczoraj redakcja Gazety podgrzewała atmosferę, co zresztą zrozumiałe, ale co z tego na dziś wyszło? 1. Dla przeciwników PiS to #SrebrnaGate, a dla zwolenników to po prostu sprawny J. Kaczyński w osobliwej wersji programu #RodzinaNaSwoim. Nooo, bo przecież to dosłownie i w przenośni rodzinna sprawa. A potem każdy i tak będzie obstawiać tylko przy własnym zdaniu, przez co znowu spłyci się sprawę tak, że nie będzie widać mułu, w którym siedzimy. 2. Partie oczywiście dalej nie widzą końca własnego nosa i obrzucają się tradycyjnie niczym opakowanym w brzydkie…

  • Artykuły,  Społeczeństwo

    Cześć, ludzie środka

    Czy Wy też czujecie coraz mniej powietrza, jakby wokół napierały ściany jedynie słusznych poglądów z lewa i prawa? Co robicie, kiedy – chcąc zachować rozsądek i kontakt z rzeczywistością – nie poddajecie się nadmiernym uproszczeniom, nie jesteście w całości za lub przeciw, więc jesteście przez strony sporu traktowani jak wrogowie? Czy nie czujecie się niemal upośledzeni społecznie, kiedy wciąż utrzymujecie umiejętność dostrzegania i doceniania subtelności w rzeczach, sprawach i sporach? Jak wytrzymujecie w otoczeniu, które za wszelką cenę chce mieć rację, kiedy Wam chodzi o wzajemne zrozumienie, które zawsze jakoś jest sytuacją win-win? Ile razy wpinali Wam plakietki partyjne, religijne, antyreligijne i inne? Skąd bierzecie cierpliwość, kiedy poprawność polityczna z…

  • Kultura,  Ludzie,  Media,  Muzyka,  Recenzje,  Społeczeństwo

    Mam powód

    Otóż i ja dorzucę swoje trzy grosze do tego, czym jest Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy. Nie mam osobistego powodu, żeby o niej pisać, bo nigdy nie musiałem korzystać z pomocy sprzętu zakupionego przez WOŚP. I mam osobisty powód – ale o tym na końcu. Scena orkiestry Daj człowiekowi gumkę i kijek, to zrobi sobie najprostszą niby-gitarę i będzie brzdękał. Nawet bez tego wystuka czymkolwiek rytm. Jeśli tylko lubi cokolwiek tworzyć. I zwłaszcza, jeśli ktoś go zachęci. Z tym, że muzycy zazwyczaj są dość niezależni i krnąbni – sami wybierają z kim grać, w jakiej tonacji i po ile się składają na to, żeby zafundować innym echo muzyki, kiedy będzie potrzebna…