• Artykuły,  Społeczeństwo

    Dość pierdolenia

    Przepraszam z góry. W tekście znajdują się wyrazy uznane za konieczne. Dość. Pierdolą mi od lat o ochronie życia od poczęcia. Gdyby tak było, dbaliby przede wszystkim o systemową ciągłość dobrostanu od poczęcia do śmierci. Ale to wymagałoby zbyt wiele intelektualnego wysiłku. I kasy, którą można wydać na świętobliwe fundacje i kościoły. Sensowna ochrona życia od poczęcia to nie tak ot, sprzeciw wobec aborcji, ale rzetelna edukacja seksualna, realna pomoc państwa i wszystkich zainteresowanych podmiotów dla matek i ojców, to spójne podejście do okresu prenatalnego. Dla rzekomych obrońców życia poczętego to nie jest jednak kwestia realnej ochrony, ale żądza władzy nad sumieniami. Władzy tępych wychowanków niedouczonych katechetów, którzy dla rzekomego “dobra” pójdą…

  • Artykuły,  Dyskusje,  Komentarze,  Społeczeństwo

    Wyklęci z rozsądku

    Dzisiejsi wyklęci z realności potrzebują legend. Bandytyzm “Ognia”, “Burego” i innych morderców – fetowany jest na równi z tragicznymi losami partyzantów antykomunistycznych. Wszystkim jak leci beztrosko przylepiono tę ogłupiającą metkę “wyklęci”. Ogłupiającą, bo nie odnoszącą się po prostu do historii, ale w dużej mierze po to, by wyklinać innych. Z czegoś, co mogło być przyczynkiem do spisania kolejnego kawałka historii – zrobiono tępe narzędzie propagandy, świętowane tak chętnie i głośno przez hajlujących narodowców. W asyście nasłanych policjantów, żeby tym hajlującym biedactwom nikt krzywdy nie zrobił.  Kiedy widzę dziś romantyczne wpisy znajomych, roztkliwiających się jednakowo nad losami rzezimieszków i partyzantów, byle nie dopuścić krytycznego osądu, byle nie widzieć pęknięć na tej wypolerowanej…

  • Artykuły,  Komentarze,  Społeczeństwo

    Infantyliada

    Uczono mnie historii skomplikowanej, niejednowymiarowej, niełatwej, nieposkromionej. Uczono mnie stawiania pytań i odporności na niewygody, jakie niesie ze sobą wiedza. Uczono mnie, jak pogodzić dumę ze wstydem. Uczyła szkoła, uczyły babcie, ciotki i starzik. Uczyli ci, którzy nie przegrzebywali historii wyłącznie za truflami. Teraz jednak coś się pozmieniało i próbuje się ludziom wciskać do głów o wiele mniej skomplikowaną wersję historii. W ostatnich dniach wychodzi to bokiem i niestety to dopiero początek przygody z nową polityką. Dziś, żeby znać historię Polski – wystarczy wybielić koszulę, usadowić się w dobrym świetle i bezkompromisowo zadawać w kółko jedno naukowe pytanie: “lustereczko, powiedz przecie: kto jest najpiękniejszy w świecie?”. W sporze o ustawę…

  • Artykuły,  Miejsca,  Polecane

    Cieszyński express

    Przez miasta powinno się przejeżdżać powoli. Tymczasem nawet tam, gdzie chciałoby się pozaglądać w różne zakamarki, wpada się czasami na moment, jak pociąg ekspresowy, który ma tylko kilka chwil na złapanie oddechu na stacji. O tym mieście powstały i wiersze i obrazy, a Jaromír Nohavica siedzi gdzieś na peronie i śpiewa “Těšínską”, o dziwnym stuleciu. Bo i samo miejsce nie jest niedziwne. To właściwie nie było odległe miasto. Ostatecznie, co to było, te siedem minut na peron i jakaś godzina niebiesko-żółtą gąsienicą, prosto na peron nad małą Bobrówką. Tyle, że właściwie nie za bardzo się tam jeździło, bo ileż można było oglądać okolicę z wielkiej wieży? Czechy zaś były za…

  • Artykuły,  Miejsca,  Społeczeństwo

    Kto dręczy śląskie koty?

    Z okien familoków widać pomalowane czerwoną farbą okna innych familoków, widać kopalniane szyby, czuć unoszący się wszędzie czarny pył, a po zaułkach górniczych osiedli niezdarnie kryje się bieda. Zza drzwi słychać twardą mowę zbyt niemiecką, żeby była polska, zbyt czeską, żeby była niemiecka. Brakuje wśród tego szorstkiego głosu ojców i mężów, którzy zapewne ruszają na stolicę z łańcuchami w rękach. W gmatwaninie tramwajowych aglomeracji, w rozpadlinach szkód górniczych, w całym tym ceglano-szaro-zielonym zgiełku ludzie jeśli żyją – to w tych familokach, kultura, jeśli jest – to filmy Kutza, jeśli muzyka – to blues, jeśli kot – to węgloczarny. Tak, w badaniach i rozmowach, nauczono się widzieć Górny Śląsk. I niby…

  • Artykuły,  Ludzie,  Muzyka

    Kapłan złamanych dusz

    Był jakiś listopad. Chyba. Nie było nikogo w niebieskim prochowcu, zresztą nie wiem, może stanął na chwilę pod oknami małej galerii Miriam. E., niewiele starsza, ale już wtedy mądra bibliotekarka, zupełnie prywatnie zabrała mnie na wieczór z Cohenem, granym przez paru lokalnych bardzo bardów. Miałem czternaście lat, lekki trądzik i jeszcze nie wiedziałem, co robić z ciałem, które interesowało się dziewczętami na szkolnych dyskotekach wcześniej niż rozum. Być może tamten wieczór był moim prawdziwym bierzmowaniem do życia. Było kiczowato, mdło od świec i wzdychania studentek polonistyki, tanich perfum, swędziało od niedostrojonych gitar. Pięknie było. Potem były płyty winylowe i CD, było granie na ogniskach Cohena w tłumaczeniach Zembatego, był lekki szpan…

  • Artykuły,  Społeczeństwo

    Rozmowa o Pol(s)ce

    #czarnyprotest, niezależnie od tego, jakie realne skutki może przynieść, pokazał po raz kolejny, do jakiej beznadziei doszliśmy nad Wisłą. Kilkadziesiąt milionów osób – ze swoimi historiami, wyborami, przecinającymi się drogami, zaułkami dobra i zła, polami neutralności, przekonaniami, wiarami i niewiarami, nadziejami i żałobami po nich, wiedzą i ignorancją, z kolorami uczuć i tęsknot, instynktów i idei – dały się wepchnąć na warsztat demiurgów absolutnego kontrastu. Ze wszystkich kolorów na tym pięknym (nawet jeśli nierzadko tragicznym) świecie, mają zostać tylko braku barw: czerń i biel. A rozumienie delikatności tematu ciąży i jej konsekwencji jest w środowiskach “prolife” tak samo obecne, jak czułość w obieraniu jajka młotem. Cała debata, która toczy się…

  • Artykuły,  Miejsca,  Polecane,  Społeczeństwo

    Krojcok, czyli multiślązok

    Co o Górnym Śląsku może pisać ktoś, kto połowę życia, tę mniej więcej dorosłą, spędził nie tylko poza nim, ale na dodatek w miastach przez lata kojarzonych jako nieprzychylne hanysom? Co może powiedzieć wnuk starotyskich Ślonzoków z dziada pradziada i podczęstochowskich rolników pamiętających odrabianie roli na ziemi u jaśnie pana z dworku? Co może opowiedzieć o śląskich losach ktoś, kto urodził się w samym środku prób wykorzenienia tożsamości górnośląskiej? Tak naprawdę, co może powiedzieć o sobie, poza tym głucho brzmiącym zdaniem: wydaje mi się skąd jestem. Słowniczek gwarowy pod tekstem I. Tamtego miasta już we mnie nie ma. Powinienem napisać, że mnie nie ma w tym mieście, ale to właśnie…

  • Artykuły,  Kultura,  Muzyka,  Społeczeństwo

    Starsi panowie w średnim wieku

    Starszy Pan Wasowski miał czterdzieści pięć, a młodszy Starszy Pan Przybora ledwie dwa lata mniej. Na metkach swoich nieskazitelnie skrojonych fraków kazali wypisać “z magazynu Starszych Panów”. Kiedy po raz pierwszy puścili oko do telewidzów, nie było jeszcze oczywiste to, co wiemy dziś: ówcześni czterdziestoparolatkowe (!) nie tylko stali się tłumaczami czasu zaprzeszłego, ale i nienachalną ikoną dobrego stylu. Wtedy czterdziestolatkowie mogli być już starszymi panami. Z czasem świat młodniał, choć bardzo się z tym nie spieszył. Inżynier Karwowski w noc swoich czterdziestych urodzin nie tylko przeżywał drogę Dantego z początku “Boskiej komedii” pod koroną szpakowatej grzywy człowieka na szczycie pagórka, nie tylko wspominał swoje życie, jak ktoś na łożu…

  • Artykuły,  Społeczeństwo

    Patrioci gwałtu

    Wróciłem na FB w czasie, w którym powinienem z niego uciec. Widzę, ilu moich znajomych dało się zwieść przemocy, niechęci i nienawiści. Ilu bardzo fajnych ludzi dało się porwać mrzonkom o nowym, wspaniałym świecie rządzonym przez silną rękę niecierpiącą różnorodności. Doskonale jestem w stanie zrozumieć zmęczenie, jakie pojawia się przy chęci zrozumienia nowych zjawisk i jakoś jestem w stanie pojąć potrzebę świętego spokoju. Ale nie jestem w stanie zaakceptować skali i intensywności nienawiści i pogardy, jaką współtworzą lub wspierają moi znajomi i nieznajomi. Nie mogę przemilczeć tego, że realny lub – najczęściej – rzekomy gwałt powoduje żądzę nie tylko odwetu, ale prewencyjnej przemocy. Nie umiem zgodzić się na agresję wobec…